Janusz Szuber - Tam gdzie niedźwiedzie piwo warzą

Janusz Szuber - Tam gdzie niedźwiedzie piwo warzą

Zbiór 35 wierszy Janusza Szubera, wybitnego poety sanockiego, związanych tematycznie z Bieszczadami i Sanocczyzną. Uzupełnieniem refleksyjnej poezji są fotografie Tadeusza Budzińskiego.


Więcej szczegółów


19,00 zł

poezja

Zbiór 35 wierszy Janusza Szubera, wybitnego poety sanockiego, związanych tematycznie z Bieszczadami i Sanocczyzną. Uzupełnieniem refleksyjnej poezji są fotografie Tadeusza Budzińskiego.


Bieszczadzka biblioteczka
„Abym widział dotykalną prawdę słów”
„Ja tego świata nie rozumiem. To już nie jest mój świat” – powiedział podczas którejś rozmowy ze mną Janusz Szuber. I trudno się takiej konstatacji dziwić. Ten świat staje się dla normalnego człowieka nie do ogarnięcia. Przyszło nam żyć w czasach, kiedy wszystko jest na sprzedaż (pozostaje tylko ustalenie ceny), kiedy moralność to jedynie kwestia interpretacji (a nie oceny) różnych postaw i zachowań, kiedy ludzie, którzy decydują o naszych losach, co innego mówią, a co innego robią, kiedy uczciwość utożsamiana jest z głupotą, a dobroć ze słabością, kiedy…
Dlatego trudno się dziwić, że człowiek dobrze wychowany, mający ukształtowany system wartości i przestrzegający wynikających zeń zasad, humanista, erudyta, a przy tym jeszcze prawdziwy poeta ma problemy z akceptacją takiego świata, z uznaniem go za swój.
Nie wiem, czy się nie mylę, lecz wydaje mi się, że twórczość J. Szubera to ciągłe podejmowanie prób określenia, zidentyfikowania tego, co w życiu człowieka naprawdę istotne, szukanie i znajdowanie wartości rudymentarnych. Nie wiem, czy się nie mylę, ale wydaje mi się, że J. Szuber owe wartości znajduje i pokazuje. I są one rzeczywiście rudymentarne, i to w obu znaczeniach: po pierwsze – są elementarne, pierwotne, fundamentalne, po drugie – są szczątkowe, zanikające. Te wartości zaś to Prawda, Dobro i Piękno. Tyle. Nic więcej. Aż tyle.
Można teraz sobie zadać pytanie, czy to nie jest za bardzo nadęty, nazbyt pompatyczny wstęp do zasygnalizowania w gazecie najnowszego tomiku wierszy J. Szubera „Tam, gdzie niedźwiedzie piwo warzą”. Wydaje mi się jednak, że nie, bo ten zbiorek, starannie wydany (wiadomo „Bosz”) i opatrzony pięknymi fotografiami (wiadomo Tadeusz Budziński), trzydziestu pięciu wierszy to kolejne Szuberowe kroki na tej samej ścieżce poetycko-filozoficznej.
Że akuratnie te wiersze złożyły się w jeden tomik, to nie przypadek. Mają one wyraźny wspólny mianownik: łączą się jakoś z Bieszczadami i Przedgórzem Bieszczadzkim, z Sanocczyzną. Większość z nich wychodzi od konkretu: od krajobrazu, od fotografii, od tekstu lub tekstów, od obrazu lub od zdarzenia. Ale wiersze te nie stanowią (zazwyczaj) poetyckiego landszaftu czy obrazka rodzajowego i nie dają się zamknąć w szufladzie z etykietą: „liryka opisowa”. Otwierają się (zazwyczaj) na coś więcej: filozofię języka, na ontologię czy epistemologię, etykę, historiozofię, na metafizykę czy eschatologię… Widać to choćby w „Eseju o tożsamości”, „Lecie 1961”, „Na razie dzień jest piękny”, w „Zstępującym z chmur”, „Skansenie”, „Kasieńskim kamieniu”, „Tu wszystko”, „Mgle”, w „Małym traktacie o analogiach”, „Oktostychu”, „Klarze”, „Zawstydzony myślał” czy w „Tautologiach”.
Można zaryzykować stwierdzenie, że te wiersze (i inne także), wychodząc od czegoś mieszczącego się w formule „tu i teraz”, mówią także o „nie-tu i nie-teraz”, a czasami nawet o „wszędzie i zawsze”.
„Tam, gdzie niedźwiedzie piwo warzą” J. Szubera to drugi – po „Bieszczadach” J. Harasymowicza – tom w serii „Bosz poezja”. Jest dostępny w bieszczadzkich księgarniach po 19 zł.
Set.
(źródło Gazeta Bieszczadzka, nr 7 (313), 2 kwietnia 2004 r., s. 5)



Brak komentarzy klienta.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę sie zalogować.

Koszyk  

Brak produktów

Dostawa 0,00 zł
Suma 0,00 zł

Koszyk Realizuj zamówienie

eBiuletyn-Newsletter

Zapisz się do naszego eBiuletynu. NOWOŚCI, PROMOCJE. Bądź na bieżąco!